Odwołane kursy. Z powodu problemów kadrowych niemieckich kolei (Deutsche Bahn) większość połączeń między Pasewalkiem a Szczecinem została odwołana. Ponad 40-kilometrową trasę obsługują autobusy zastępcze. W przyszłym tygodniu pociągi mają kursować normalnie. O utrudnieniach na linii kolejowej Pasewalk - Szczecin, obsługiwanej przez DB Regio (Nord Ost) poinformowały lokalne niemieckie media. Powołując się m.in. na relacje pasażerów oraz komunikaty Deustche Bahn, podano, że nie kursowały pociągi poranne, a także te w godzinach popołudniowych.Uruchomiona została autobusowa komunikacja zastępcza. Problemy komunikacyjne trwają od kilku dni.Na stronie internetowej DB zamieszczono komunikat, że do 13 lutego odwołane są pociągi na linii RE4, między Pasewalkiem a Szczecinem Głównym oraz między Pasewalkiem a Ueckermünde Stadthafen, zaplanowane między godz. 16.30 a 18.30. Nie kursowały też poranne pociągi Szczecin – Pasewalk, z których korzystają m.in. Polacy pracujący w Niemczech.Elektroniczny rozkład jazdy Polskich Kolei Państwowych potwierdza, że ze Szczecina do Pasewalku oraz do Berlina można dojechać tylko pociągami o godz. 11.01 i godz. 13.01. W normalnym planie odjazdów jest osiem pociągów w ciągu dnia, pierwszy po godz. 5, ostatni po godz. 19.Pracownik na L4Według niemieckiego portalu Nord Kurier przyczyną utrudnień w kursowaniu m.in. transgranicznych pociągów jest zwolnienie lekarskie pracownika nastawni w Pasewalku. Brak pełnej obsady kolejowego posterunku spowodował problemy w obsłudze ruchu (działanie zwrotnic, sygnalizatorów itd.). Według zapowiedzi przyszłym tygodniu pociągi mają kursować normalnie.Jak podało DB, utrudnienia dotyczą pociągów jadących z Pasewalku na północ, do Jatznick, Ueckermünde i Stralsundu, a także na wschód – przez Löcknitz do Szczecina.Oznacza to problemy m.in. dla pasażerów planujących podróż koleją między Szczecinem a Berlinem, ponieważ najkrótsza trasa, przez Angermünde (50 km od polskiej granicy) od czterech lat jest w remoncie. Alternatywą jest połączenie północne, właśnie przez Pasewalk, do Angermünde i dalej do stolicy Niemiec.Czytaj też: Berlin bez paliwa. Niemcy słono zapłacą za decyzję Trumpa